wtorek, 1 marca 2016

Zimowe zdobycze + podsumowanie miesiąca

Hej ;)

Chyba każdy psiarz kocha odwiedzać sklepy zoologiczne przy czym troszkę odchudzać portfel. "No, ale przecież takiej rzeczy jeszcze nie mieliśmy..." albo "Na 100% nam się przyda", a potem leży w szafce i się kurzy. Tak to już u nas jest. :D Akurat rzeczy, które kupiliśmy zimą (od listopada do końca lutego) są przez nas często używane, a wiec zakupy naprawdę udane!
Dodam jeszcze, że będą tutaj także prezenty świąteczne Max'a i Tosi, bo wcześniej nie miałam okazji napisać posta o ich upominkach.





1. Trixie płaszczyk "orléans" - my mamy rozmiar 40 cm, u nas sprawdza się znakomicie zwłaszcza, że shih-tzu mają gęsty podszerstek i nie potrzebują czegoś mega grubego. Idealna na mrozy, deszcze, wiatr, czy śnieg. Zakłada się bardzo szybko. (u nas przeszła malutką przeróbkę z przodu, a mianowicie przednia rzepa po zapięciu troszkę odstawała, dlatego moja mama zszyła ją na stałe i teraz kurteczkę zakładamy przez główkę, a następnie zapinamy na plecach) Derka jest naprawdę rewelacyjna, a jej cena bardzo niska. Czego chcieć więcej? :D
Cena: 34,50 zł
Sklep:  KLIK (na stanie aktualnie nie ma fioletowej wersji tego płaszczyku i cena troszkę wzrosła) 

2. Flexi Design do 12 kg, 5 m, linka - my mamy tą z niebieskimi kropeczkami, ale do wyboru mamy także zielony, żółty oraz różowy. Jest ona na lince, nasza akurat jest pięcio-metrowa. Super się sprawdza kiedy chcemy mieć psa blisko, ale także żeby mógł się troszkę wyszaleć i co najważniejsze załatwić potrzeby fizjologiczne. Nie zacina się, delikatnie się wsuwa, ma lekki, ale wytrzymały karabińczyk, jest poręczna. Idealna dla osób, które szukają smyczy automatycznej, ale takiej która będzie dość oryginalna. :)
Cena: 30,90 zł
Sklep: KLIK

3. Szelki norweskie i obróżki - tutaj dałam puścić wodze wyobraźni i sama stworzyłam takie cuda :) (obroża z kokardką w kolorze różowym jest u nas także w wersji zielonej i należy do Max'a)






























4. Trixie sznur bawełniany 26cm - standardowy szarpak, którego niestety u nas brakowało. Jak widać na zdjęciu wiele już u nas przeszedł... :D 
Cena: 5,10 zł
Sklep: KLIK

5. Sum-plast piłka - nasza ma 5 cm średnicy, niestety na Tosię troszkę za duża, ale myślę, że poszukamy czegoś troszkę mniejszego z tej firmy, bo piłka ma śliczny zapach wanili, nie tonie, jest lekka. Idealna dla średniej wielkości psiaków. Polecamy! :)
Cena: 3,90 zł
Sklep: KLIK

6. Comfy truskawka - jest to zabawka w typie konga, ale można się nią bawić na zasadzie piłki, ponieważ odbija się w różnych kierunkach co świetnie nakręca psa. Jest zrobiona z lekkiej, nie śmierdzącej i wytrzymałej gumy. :) Nie będę się rozpisywać, bo myślę że każdy ją zna.
Cena: 11,90 zł
Sklep: KLIK





























7. Zoofari maszynka do strzyżenia zwierząt - nie jest zbyt dobra dla psów z gęstym podszerstkiem, ale myślę, że będzie fajna dla psiaków typu Yorkshire Terrier. Chyba lepiej byłoby wydać więcej, ale na coś lepszego. ;)
Cena: ok. 100 zł
Sklep: allegro

8. Trixie kliker - tutaj nie będę się za bardzo rozpisywać, bo w internecie roi się od tego typu postów, poradników itd. :)
Cena: 5,90
Sklep: KLIK

9. Dolvit Julior - witaminy dla szczeniąt. Sprawdzają się świetnie, ale Tosia niezbyt dobrze radzi sobię z ich pogryzieniem, dlatego muszę je przekrajać nożem, co nie jest zbyt łatwe. Dobrze by było gdyby były w granulkach takich jak np. Gammolen.
Cena: ok. 10 zł
Sklep: KLIK

Oprócz tego kupiliśmy masę innych rzeczy np. karmy, smakołyki. :)

•   •   •   •   •



W tym miesiącu postanowiliśmy przejść troszkę więcej niż zwykle i postawiliśmy sobie wysoką poprzeczkę. Wybraliśmy grupę III. Z początku nie było tak źle, ale w połowie miesiąca Tosia dostała cieczki i wspólne spacery były wykluczone. Chodziłam raz z Tosią, raz z Max'em a dodatkowo kilka spacerów odbyło się w towarzystwie Oli i jej psiaka. (do niczego pomiędzy Tosią, a nim nie doszło.. biegali i bawili się, a poza tym mieliśmy ich na oku) Dopiero w ostatnich dniach lutego mogliśmy chodzić na wspólne spacery z Max'em i Tosią. Taki sposobem przeszliśmy 105,5 na 100 km. Troszkę przekroczyliśmy za postawiony sobie cel.

Jeżeli chodzi o Słoik Wyzwań to postanowiłam, że będę pisała o tym na bieżąco w każdych notkach dotyczących codzienności. :)

•   •   •   •   •


Łapcie zdjęcia z pobytu nad Wisłą. :D




































PS - Jak wam się podoba nowy wygląd bloga? Troszkę się nad nim pomęczyłam, ale było warto. :)

Pozdrawiamy!
Wiktoria i psiaki :)

2 komentarze:

  1. Wygląd bardzo ładny choć Maks nie przypomina maksa ;) Mnie cały czas kusi ta truskawka ale nie wiem czy nie będzie za mała czy coś... Hmm, poleciłabyś ją dla 32 cm (w kłębie) psa ? Chyba w tym roku zaryzykuję i obetnę Bonusa na krótką sierść, bo dawno temu już kupiłam maszynkę i jeszcze z niej nie korzystałam.

    Pozdrawiamy
    http://bialykrukk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że byłaby ok. ;) Moja Tosia ma 30 w kłębie i truskawa jest dobrej wielkości.

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją! :)

Recenzja zabawki z firmy Activ Pet.

Około 2 lata temu kupiłam zabawkę w typie Kong'a z firmy Activ Pet, który wyglądu przypomina  Kong'a Goodie Bone . Kiedyś post o ...