niedziela, 8 stycznia 2017

Co mamy w planach w 2017?



Może zacznę tak, rok 2016 był dla nas wspaniałym rokiem. Spełniałam w nim swoje mniejsze i większe marzenia. Mimo wszystko cieszę się, że dobiega końca, bo przecież kolejny może być jeszcze lepszy, nie? Na początku myślałam, że po co mi jakieś tam plany. Często i tak się to nie sprawdza, nie wszystko idzie po naszej myśli. Staramy się żyć chwilą, czekamy na to co przyniesie nam dzień. (np rabaty do jakiegoś sklepu zoologicznego... ^^) Właśnie dlatego nie byłam przekonana do tych wszystkich postanowień, ale w sumie dlaczego by nie... ? 
Długo zastanawiałam się nad tym co chciałabym osiągnąć w tym roku. Mam swoje marzenia związane z psiarskim życiem bardziej lub mniej i właśnie tym się z wami podzielę. Już bez przedłużania, koniecznie trzymajcie za nas kciuki, żeby to wszystko za rok było w rzeczywistości, a nie w wyobraźni. :) 
Efekty naszych spacerów - wszystko brudne. ☺

1. Kupno kennel klatki, kagańca dla Tosi (z tym mamy duży problem ze względu na wielkość pyszczka - to zaledwie 3 cm długości!) oraz nowego aparatu.
2. Przejście minimum 700 km, jeżeli stan mojego kolana na to pozwoli.
3. Wyjazd w góry. Tosia w swoim króciutkim półtora rocznym życiu była już trzy razy nad morzem,a w górach nie była wcale - myślę, że czas to zmienić. 
4. Więcej spotkań z psiarzami oraz poznanie nowych.
5. Więcej treningów socjalizacyjnych w mieście.
6. Więcej treningów w bieganiu przy rowerze.
7. Nauka 15 nowych sztuczek. (jedną mamy już za sobą ☺)
8. Wyjazd do Poznania. Mój brat studiuje właśnie w tym miejscu. Poznań jest moim ulubionym miastem i myślę, że kilkudniowy wyjazd w to miejsce będzie bardzo fajną sprawą. Myślałam o wyjeździe w te ferie, ale czy się uda zależy tylko od brata. ( 30.01. - 12.02 )
9. Kontynuacja budowy mięśni.
10. Eliminacja szczekania przy wykonywaniu sztuczek... No właśnie, a jak czytałam o tej rasie to podobno shih-tzu prawie wcale nie szczekają. :D


Jeśli chodzi o plany byłoby to coś takiego. Zagłębiałam się w stworzeniu planów z Tosią, bo te dotyczące Maxa nie mogą być już tak ambitne w związku z problemami behawioralnymi, ale o tym wypowiem się może w jednym z kolejnych postów. Niemniej jednak Max będzie brał udział w niektórych planach.

Pozdrawiamy!
Wiktoria&Creamy Team

6 komentarzy:

  1. Mamy nadzieję, że uda wam się spełnić jak najwięcej z planów!
    Pozdrawiamy,
    D&T

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia, oby wszystko się udało! 15 sztuczek to całkiem sporo, a przynajmniej dla nas :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim razie powodzenia z realizacja planów! Będziemy trzymać za Was mocno kciuki! Bardzo podoba mi się ten blog, czemu wcześniej tu mnie nie było?

    Śliczne zdjęcia i psiaki!
    www.majlus.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia w realizacji planów! Mam nadzieję, że kolano jak najbardziej pozwoli na spacerki, zdrowia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymamy kciuki, aby wasze plany wypaliły!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją! :)